Dziękuję za wszystko, co spotkało mnie na tegorocznym wyjeździe. Za industriala, za Marzenę, za dziewiąte miejsce Finów, za Noriego, za "równy poziom promili we krwi", za papierosy, za przyjaźń polsko-wschodnią, za sok z kaktusa, za zdjęcia w lustrze, za bałagan w pokoju, za deszcz, za słońce, za fanynki pod Hyrnym, za zapijanie kaca wódką i Jackiem Danielsem, za słup na Krupówkach, za nieprzespane noce.
Wspomnieniami będę zaspokajać tęsknotę przez najbliższy rok.
Dziękuję, że Was mam, że co roku mogę płakać i cieszyć się, że przeżywam z Wami najszczęśliwsze chwile swojego życia.
Mój ci on.
Sporo inspiracji.
Wzruszylam sie <3
OdpowiedzUsuńI to ja dziekuje.
Bardzo bardzo dziekuje :*
Bylo cudownie :*