środa, 28 lipca 2010

Śmierć rodzi artystę

19 dni.
19 dni.
19 dni.

Także jest spoko. zawszespoko.
Chyba tylko Wisła mnie trzyma. Taaa, muszę przyznać przed samą sobą, że kocham skoki, kocham fińskie ofiary, estońskie w sumie też, nawet kilka polskich darzę ciekawym uczuciem. Kryzys był i sobie poszedł. Nie, przed tym się nie ucieknie, za długo to trwa. Jedenasty sezon ze skokami narciarskimi czas zacząć.
A, no i w ostatnich dniach zdałam sobie sprawę z mojej miłości do Villego. To nic, że się opalił, to nic, że Kia to szmata. 5 lat kibicowania zobowiązuje, mimo kontuzji nie przestanę w niego wierzyć. I to nic, że znów go nie zobaczę. Ważne, że jest. Że istnieje.


Bedwetters? Oni też nie dają się przegonić z mojego życia. Nie, nie umiem się na nich gniewać, ich występki rehabilitują odpały, które nam fundują. Są niepowtarzalni.

Skokowe mafie powracają, aha. Jest przebosko.
Nie tylko skokowe z resztą.
I tak jest miło.

Zapominam. A przynajmniej się staram.

"Jeśli już obrabiasz mi dupę, nie zapomnij mnie w nią pocałować."

Chyba żyję Wisłą. Spotkaniem z KST. Głogowska, nie wiem jak, ale za kudły zaciągnę Cię na LGP! Możesz spać pod mostem, ale ja chcę żebyś była. :D

tojużzaraz <3













tamtamtam chcę już być <3
Mimo, że Wisła to zadupie nie z tej ziemi. Ale to pomińmy.

Google translate rządzi światem, ehem.

Annika: [Kotlet] mi się tylko z Drogą na Olczę kojarzy.
Juli: Na tej ulicy stoi mój piękny pensjonat, więc się nie czepiaj.
Annika: ŚPISZ U KOTLETA?!

I dlatego chcę już do Wisły.
A propos, nie wiem co ze "Złotymi Myślami...". Nie nadążam z uzupełnianiem < lol > Ale przywiozę!

"Hej! Te podłogi sprowadzałem aż z Finlandii!"

19 dni.

EDIT: J*BANY KONCERT ŻYCZEŃ - KOCHAM TATĘ RUKI <3


Nightwish - Kuolema Tekee Taiteilijan

sobota, 10 lipca 2010

Znów Bedwetters

38 dni.
38 dni.
38 dni.
Tylko biletów nadal brak. Ale będą. I będzie piwo za 5 tys. BW na lastfm.
Właśnie - Bedwetters. Znów mnie trąciło. Znów się nawracam. Znów mam fazę. Bo kocham alter ego Karli. I jego 'Baby'.

No i ogólnie, nie da się ich nie kochać chyba. Nadają sens. Pytanie, dlaczego akurat oni?














Kocham ich za młodu. I nie umiem się na nich gniewać.

Tak, chcę do Wisły. Potrzebuję tego. Będzie mega, wierzę w to <3

Dziękuję Ci. Za to, że tyle o mnie wiesz i dalej próbujesz coś ratować z mojej psychiki.

Nadal usiłuję kleić coś ze Złotych Myśli KST.
I cieszę się wakacjami. Liczą się chęci, prawda?

Nie ma obłędu. Nie ma obłędu. Nie ma obłędu. Wszystko będzie dobrze.
Umiem kłamać.

W każdym razie, byle do LGP. A potem będzie z górki.


Excalion - A Walk On a Broken Road