sobota, 27 lutego 2010

:(

Jestem zła. I o.

Bo pomylić kary ze środkami karnymi na olimpiadzie umiem tylko ja. I chuj.

No i chcę do Wisły ;(

 

No i pewien Pan zlał mnie zanim zdążyłam go poznać.
I mi z tym zajebiście źle.
I smutno.
;((

I generalnie mam wkurwa na kilka osób.
I nie rozumiem zachowania niektórych.

Btw. czy tylko ja w skokach zauważam nową "mafię"? < lol2 >
Mało tego, mafię złożoną z jakichś dziwnych ludzi, którzy zostali opuszczeni i wychujani.

Ale fajnie :D
Wredna suka.

Chcę do Zako <3 :D:D

A Ville ma kontuzjęę! zajebongo. ;| ;p


Jestem dobitnie zmęczona. Wakaacjiiii!
Albo i nie.
Bo będę tęsknić.
Dobra, niech ten rok szkolny sie nie kończy!!!
XD

Przepraszam, że ta notka rozciepana. Ale nie mam już siły myśleć. Mózg mi uciekł. Obraził się. A to chuj. Nie wie co traci zostawiając mnie :D

O jezu.

Nie wierzę w miłość.

<3

Natural Dread Killaz - Uwierzyć w siebie

niedziela, 21 lutego 2010

Jejciujejciu.

Najchętniej w tym momencie zjechałabym parę osób. Wygarnęłabym wszystkie żale, które trzymam w sobie od pół roku. 

jesteśmy straszne. Wredne, szmatowate suki które lecą na skoczków ; | jesteśmy fake w hóóóój. Szkoda tylko, że nam z tym dobrze xdxd i zrobimy wszystko żeby poznać skoczków ;p i ich upić i przeruchać. a potem szpanować że ich znamy ;d a w rzeczywistości będziemy tylko pannami na jedną noc ;( jak możesz tak myśleć? my bd ich best friend xd

moje i Kirjo przemyślenia na temat naszej egzystencji.

I od razu mówię, nie wiem jak daleko zajdę w mojej "samotności". Bo nie mam przyjaciół. Ale to tylko dlatego, że nie wierzę w przyjaźń. Bo przyjaciel, to ktoś kto nigdy nie zawodzi. A ja wiem, że choćbym nie wiem jak kochała, to przyjdzie taki moment, kiedy ktoś się na mnie przejedzie. Dla jednej pani właśnie ten czas nadszedł.
Przepraszam. Ale poważnie nie wiem co się ze mną stało. W każdym razie, póki co nie żałuję.

Jak mnie wkurwia takie zachowanie ludzi. Płakać z powodu zachowania jakiejś osoby, a postępować tak samo.
Ale przynajmniej teraz czuję się wolna. I kij w oko tym grzecznym pannicom.


Koniec części umoralniającej.

IO? Nie chcę o nich mówić, słyszeć, oglądać też nie mam zamiaru. Najgorszy występ Finów w historii igrzysk. 
Harri - < 3 jako jedyny wczoraj usiłował ratować honor kadry
Aho - mogę tylko współczuć i życzyć szybkeigo powrotu do zdrowia
Matti - nic nie mówię...
Havu - jak zwykle pokazał tylko, że jest ofiarą na miarę Eesti.

Poważnie, kocham tego pana. <3

I nie jestem zadowolona z wiązań Ammanna. I jakoś nie cieszy mnie miejsce Simona czy Adama. Taaaak, wiem, powinnam sie za to w piekle smażyć, bo jak to ktoś określił "zostałam  kolejnym volksdeutschem, który zaprzedał własny kraj dla jakichś Finów".
I tyle w temacie igrzysk.

Czekam na Turniej Nordycki. tam wreszcie zobaczę wszystkich Finów. Nie tylko tych potencjalnie najlepszych. < 3

Przyszły tydzień minie mi pod znakiem poznawania zakamarków prawa polskiego. Bosko. :|

A w czwartek kuligggg < 333
Ja jednak mam włosofilię. :D

I PSTfilię
I Baśkofilię
I Miętusofilię
I Kowalofilię
I dupofilię
I Kotofilię
I Eestifilię
I nekrofilię
I kabaczkofilie chyba też
I jeszcze cierpię na nimfomanię

O kurde ;d

No nic, trudno ^^

Serio jestem wredną małpą. Bo pozbawiam złudzeń marzycieli. I uświadamiam obiekty tych marzeń o tym, że są oszukiwani.

Chcę do Zako. A najlepiej w 2011r. Bo z Rudą < 3

Zakochałam się. Po raz 6 (!) w tym tygodniu. < 3 ;p

Vavamuffin - Smoking < 3

sobota, 13 lutego 2010

Igrzyska.

Nie tak miały się zacząć. Nie takie miały być. Śmierć Nodara była dla mnie czymś czego nie można nawet nazwać szokiem. Był młody, miał marzenia, ambicje. A w ten sposób nadzieja wszystkich Gruzinów została zniszczona.

A teraz milsza część.
No dobra, niekoniecznie taka miła.
Finowie dali dupy i nie mamy o czym mówić w kwestii dzisiejszego konkursu. Ja mówiłam, żeby brać Ville zamiast Havu! Ewentualnie Kalle mógłby zostać w domu. Będąc w Vancouver marnuje w końcu zbyt duże pieniądze (ktorych i tak nie ma) na telefony do swojej dupci z Kempten.
PST? Czekam na konkurs na dużej skoczni, może po nim będę mogła powiedzieć coś pozytywnego. Bo po dzisiejszym to jedynie mogę pochwalić Krzysia za to, że ze stresu nie zwalił się z belki startowej ;) Biedny trząsł się jakby jechał na ścięcie ;p

Ale i tak najbardziej podobały mi się kolory Morgensterna siedzącego na belce < lol2 > kogoś tak na zmianę czerwonego i białego nie widziałam  ^^

B.H.: Kamilu, 4 lata temu byłeś szesnasty, dzisiaj na pewno gorzej.
K.S.: No.. No tak! < zaciesz >
B.H.: Co możesz powiedzieć o swoich skokach?
K.S.: Pierwszy był niezły, w drugim pogoda mnie scykała.
Kocham sposób w jaki Kamil udziela wywiadu i gasi entuzjazm Hellera < lol2 >

Poszłam śladem Juli i rozpoczęłam swoją karierę poetycką. Jak dotychczas udało mi się napisać dwie zwrotki naszego hymnu ;p

"Są nas już trzy nekrofile hopsasa hopsasa
Co kochaja zdechłe gile hopsasa hopsasa

W trumnie seksu nie brakuje hopsasa hopsasa
Czasem mocniej zabalujem hopsasa hopsasa"

< lol2 >

A teraz gadać, kto czuł do mnie pociąg?! < hahaha >

Coś się zepsuło. Ale kij, jest jak jest. I zacieszzzzz!!!


Moja nowa rodzina < lol2 >

Dużo się zmieniło. Szkoda, że niektórzy tego nie rozumieją. Nie rozumieją, że ludzie się zmieniają. Częściej na gorsze.

Kocham Was Rondelki :* AjĆć.! < lol2 >

Happysad - Łydka

niedziela, 7 lutego 2010

Jabadabaduuuu!

Moje rymy kocha Annika
Która co roku na Gubałówce fika
po winko w Zako do sklepu myka
coś jej w serduszku pyka
Chyba w myślach swych Ville dotyka

Annika znowu w Zako szaleje
po kątach ze skoczkami wino chleje
Na konkurs się spóźniła
Bo Kaia gdzieś zgubiła
Chyba jakieś fanki pobiła
Ale policja ją wypusciła
Żeby konkursu nie opuściła
Bo dzięki niej Finowie wygrają
A Auty z pierwszym miejscem się pożegnają

Juli, ja Cię kocham :**** Twoje rymy mnie dobitnie rozpierdalają xD

Drużynówka - pominę występ Polaków. Ale ja i tak w nich wierzę i wierzyć będę :) Finowie - już z samej możliwości zobaczenia ich w 2 serii byłam zadowolona. A występ Villego - cud, miód i orzeszki. XD

< zakochany > < lol2 >

 
 Taaak, wiem, widzę Kię :D I kij z nią xD < lol >
Najważniejsze, że wróciła radość z oddawanych skoków i chęć treningów. To MŚJ go odblokowały :)

A Vaciaka nie lubię. Bo to Ville zasłużył na IO, nie Havu. Ale trudno, za 4 lata zostanie Mistrzem Świata :D

Jutro szkołaaaaaa < orgia >!
XD
^^

Wszyscy jesteście niedomyte patelnie! ^^

Ale Tochimoto to bym przerżnęła < lol2 >
I Zografskiego < hahaha >
Dobra, jestem grzeczna :D


Co jest śmiesznego w farmie? I w jej obrabianiu? < lol2 >

< 3

Raappana - Ainoo

sobota, 6 lutego 2010

Wilingen.

Generalnie umieram. Moja choroba przekracza wszelkie granice. Ale ból jest niczym w porównaniu do mojej dzisiejszej dumy spowodowanej konkursem w Willingen. Nie spodziewałam sie tego po Ville ;) Ale i takiego występu Muotki nie chciałam.

Moje wnioski z dzisiejszego konkursu? Ville i Grzesiek ratują honory kadr narodowych < lol2 > No a co, nie?
 
 










To z tych panów jestem dziś dumna :)

A co na igrzyskach? Nie myślę o nich. Bo w wykonaniu Finów i polaków to będzie dno. Mimo tego przeświadczenia będę trzymać kciuki :)

A w poniedziałek szkołaaa! Nareszcie < lol >

A Kai ma korzenie rosyjskie. czyli jest Kovaljeffćjenko. Po polsku Kowal. Kamil Kowal.
< hahaha >
Juli, nie zabij mnie za to ;p

'O Panie, O Panie, Olli ma branie.'

Harri Olli + EmoMartynka = Annika

K: Ciągle jesteś martwa?
A: Tak, nie piłam ze 2 miesiące już.
K: Czuję się jak nekrofil.

Jak mi odpierdala
To wyczujesz to z dala
Jebie mi w berecie
W mózgu mam ecie pecie
Skoki rujnują mi życie
Mimo to kocham je skrycie ^^
no toż proste że twórczość Juli ;p

Coś mi w tej notce nie pasuje. Ale chuj z tym.
I pominę fakt, że piszę to po raz czwarty. jebany blogger.

< 3

Amorphis - House of sleep

środa, 3 lutego 2010

Umieram.

Ta, umieram. Dosłownie. Jeśli będzie to postępowało tak jak postępuje to jeszcze parę miesięcy i spotkamy się na pogrzebie.
Pytam serio, kto wpadnie?

Pomijając moje umieranie z choroby - umieram z dumy.
Duuumna zajebiście jestem z Grześka i z Harriego.

Czemu Harri?
No właśnie, dobre pytanie.
Sama nie wiem. Ale on jest taaaaaki zajebisty :D < 3


















Moje dzisiejsze obiekty dumy i westchnień :D
< lol2 >

Wygrać quali, a potem być 31. potrafi tylko Harri.
I na mamucie skoczyć 225,5m i 95m to też tylko on umie xD
I dlatego jestem dumna.
Poza tym, on wygląda jak biedne dziecko zgubione w supermarkecie. Taki zestończony. ;p


Niektórych mam dosyć. Szczerze.

Raappana - Maasta maahan

poniedziałek, 1 lutego 2010

*bzzzz*

Ja serio sie staram.
Grzeczna jestem. :D

Umarłam. Wczoraj. Zabiły mnie "RoOzDziaBanE eGs(jaJka) ( w senSie żE jaJeCzniCe). xdd."
I to w brutalny sposób.
I-will-kill-you-znienacka.
Ha!
Kto przyjdzie na pogrzeb?
:D

Nie no, tak poważnie, to nie umarłam na stałe. W sensie że mnie wskrzeszą. Znaczy Juli mnie wskrzesi. Pojąc mnie wódką. < śni na jawie >

Pytanie za 100 punktów: dlaczego w Monte to białe jest na górze?

Rozkmina po północy:
A: Ty no bo patrz jest już jutro
J: no własnię i zawsze jak jest po 24 to się zastanawiam czy pisać do dzisiaj czy do jutra
A: do branoc ;]
J: hahaha nie jaraj
A: ja wiem powinnam odstawić, ale to akurat jest logiczne w sensie DO BRANOC
J: a branoc co to?
A: no branoc. no co Ty nie wiesz co to?
J: nie nie wiem wytłumacz ;p
A: branoc to jest takie cos. o.
J: aaaaaaa to teraz wiem :D

XD gooorzej nam XD

A Harri to mój nowy idol. Bo jest taki zajebiscie estoński.
 

Z resztą, Ville też został zestończony.
 
Kadra fińska schodzi na psy.
Znaczy się, na Estonię.
No a co, nie?

Blogger mnie dobija ;|

Ostatni tydzień ferii. Zlinczujta mnie, ale chce do szkoły. Zdecydowanie za mało mi szkoły. I kij z zapieprzem jaki sobie wtedy funduję. ;p

Przepraszam. Za (po raz enty) rozciepaną notkę. ^^

Kocham was wszystkich mocno. Serio :D
< 3
I jestem trzeźwa. :D
< sex >


Vavamuffin - Paramonov