piątek, 23 kwietnia 2010

Nothing else matters

"Cause I'm the one who waits for you.
Or are you unforgiven, too?"

Przepraszam. Wszystkich, których zaniedbałam. Których zraniłam. Dla których byłam wredna. Obiecuję poprawę. Ale dopiero kiedy wrócę z zaświatów.
Bo ostatnimi czasy żyję w innej czasoprzestrzeni. Dziwnej czasoprzestrzeni. Nieznanej, niemożliwej do ogarnięcia. Nie mam pojęcia co robię, co mówię, co dzieje się wokół mnie. A dzieje się dużo i to niekoniecznie miłego.
Siara goni siarę. Łza goni łzę. Przykra dla mnie chwila goni kolejną. Nowa rana pojawia się na tej niezabliźnionej.
Zamykam oczy i Go widzę. Otwieram oczy i Go widzę.
Telepatia istnieje.
Myślę o Nim, a On się pojawia.
Ta sama muzyka, te same słowa.
Nienawidzę siebie.

_____________________________
Koniec marzeń na planowaną integrację. I na poznanie.

Chcę wakacji?
Nie. Chcę do Wisły. I nie chcę do Suomi. Pierwszy raz chyba.

Dlaczego ludzie, którzy podobno mnie kochają, chcą zabrać mi to co naprawdę jest sensem mojego życia?
I dlaczego mam zostać pozbawiona prywatności przez to, że z niej skorzystam?
Dlaczego chociaż wieczorem nie mogę zapomnieć o tym co dzieje się w dzień?
Dlaczego to wszystko mnie prześladuje?


Czysty obłęd.

Marzenia? Nie do spełnienia.


I kocham moje zaniedbane przeze mnie KST. I nie chcę żeby się rozpadało. I przepraszam jeszcze raz. ;<
<3

No i kocham Bedwetters. Ale to oddzielna historia. Historia MM. <3












Metallica - Nothing else matters

1 komentarz:

  1. nadrabiam zaległości w komentach. Kochana nie smutaj bo mi tak cholernie źle jak Tobie źle ;( a ja lubie jak sie cieszysz :( :* i niekogo nie zaniedbujesz cicho już ! :* wszyscy Cię kochomy ;)
    ja mam faze na polityke a nie na skoki aktualnie i nawet o LGP nie mysle O_O źle ze mna ;|

    OdpowiedzUsuń