Tak, wiem, olałam bloga. Ale kurva, dawno nie miałam tak napiętego grafiku jak teraz.
Wyjazd do Słupska zakończony sukcesem, biorąc pod uwagę nasz cel jakim było niezajęcie ostatniego miejsca. IV miejsce nas bardzo satysfakcjonuje, mniej Pana Profesora, jednak jakoś mało ostatnimi czasy pan M. mnie obchodzi. Szczególnie po owym wypadzie na północ, po którym pozostał niesmak jego wypowiedzi skierowanych do mnie.
Yeah, szpan z Wałęsą :D Słupsk 2010 ;)
Odechciało mi się. Kwietnia, czasu wolnego, integracji, matur. Bo mój fioł przekracza jakąś cienką granicę. I staje się obłędem.
Obłędem, przez który całe dnie spędzam na słuchaniu dołujących ballad, rozmyślaniu i płakaniu do poduszki. I zajebiście mi z tym źle. Bo cierpieć w ten sposób będę przez najbliższe 1,5 roku. Bo nie zanosi się na poprawę. Bo poprawa jest niemożliwa. Bo nie zdałam egzaminu, którego nie można zaliczyć drugi raz. Bo przegrałam życie.
Co pozytywnego? Sezon się skończył. Nareszcie. Nie mogłam znieść widoku Finów ledwie wchodzących do finałowej trzydziestki. Byle do LGP <3
Co jeszcze pozytywnego? Mistrzostwa Finlandii. Bo szczerze nie spodziewałam się wygranej Villego. Bo jestem mile zaskoczona. I dumna.
Dumna z Villego i z siebie. Bo mimo sezonu, który (nie ukrywajmy) był tragiczny, zarówno Ville jak i ja potrafiliśmy wytrwać. On potrafił wziąć się w garść i zacząć znów trenować, ja potrafiłam nie przestać wierzyć w jego talent i umiejętności. Dziękuję więc Juli, za to, że wspierała mnie, kiedy moja dolina przekraczała wszelkie granice. Kiedy ja przestawałam wierzyć w jego lepsze jutro. Kocham Cię <3
Mój dół osiągnął chyba jakiś krytyczny punkt. Bo tak źle dawno nie było. Nigdy nie myślałam, że będę kiedykolwiek przeżywać takie katusze z powodu człowieka, którego de facto nie znam. I nie poznam. Może to i lepiej, że sama zrezygnuję. Tylko jak..?
Mam obrzydzenie do tych ludzi. Wiem, okrutnie to brzmi. Ale zachowania niektórych dobijają mnie na całej linii. Szczerze ich nienawidzę.
Do Zako 144 dni. Aż. A ja już chcę tam być <3
Monolog Seniority na lekcji na temat Gertrudy, żony Hamleta:
- Czy Gertruda dochodziła? Nie, Gertruda nie dochodziła!!!
Kukkonen mnie pokarał. Za co ja muszę patrzeć na tą mordę na fb?! < lol2 >
chyba jednak jestem uzależniona od farmy < lol >
No dobra, jednak chcę kwietnia. Bo zachciało mi się zajść wreszcie na stare śmiecie do gimnazjum i podstawówki ;)
Nic nie umie tak poprawić humoru jak zdjęcia KK pod sklepem < hahaha >
Jestem zła.
Niedobra.
Okropna.
Szmata.
Jestem zajebista :D
A przynajmniej tak się czuję :D
Chyba jednak powinnam podnieść nieco swoją samoocenę ;]
Juli, wróóóóć! ;<
Kocham Moje Kartoflane Dupcie <33 :D
<3
Kartoflu mój! <3 Dół się skonczy ;* Nie tak szybko, ale na pewno się skończy ;*
OdpowiedzUsuńJa bym kciała żeby mnie Kukkonen pokarał ale inaczej < lol >
Twe uzależnienie przeszło na mnie...
No i wiesz co ja myśle o tych ludizach ;] Zajebiście jest sie z nich pośmiać :P
Nic tak nie poprawia humoru jak KK. ;]
OdpowiedzUsuńOna jest głupsza chyba nawet od emo martynki! :D
Djureksie kochany ;*
OdpowiedzUsuńDół trzeba pokonać, zajać myśli czymś innym- wiem, bo sama co chwila mam jakieś punkty krytyczne- ale będzie dobrze, już niedługo- nie smutaj ;***
Buahahha, same sie z Kirjo katujecie KK, to teraz masz :P
Ale, widzisz- przynajmniej śmisznie jest ;)
Buuziole ;*;*;*
Ach, no i brawo dla Larinciaka.
OdpowiedzUsuńSie chłopak postarał.
I gratuluję wytrwałości w kibicowaniu- tak trzymać ;)
Miło mi, że się przyczyniłam do Twojej schizy Krejzolu kochany ;***
OdpowiedzUsuńA Bedwetters są.. oni.. kurwa, nie mogę- nie ma słów żeby opisać jak są zajebiści *serduszka*
aaaaaaaaaaaaaa o jezus to byłó słodkie ze na blogu o mnie wspomniałas :*:*:*:*:*:* dziekujeeee tys Cie kochom <3
OdpowiedzUsuń