poniedziałek, 11 stycznia 2010

.

Notka mało ambitna. Bo napisana w chwilowym przypływie weny, spowodowanej zmuszeniem mnie do nauki o prawach Keplera, energii potencjalnej w centralnym polu grawitacyjnym, powierzchniach ekwipotencjalnych itp. Sama nie wiem co napisałam < lol2 > Ale kij, najwyżej nie zdam. Ktoś będzie płakał?

Coś się poukładało. I to samoistnie. I niepotrzebne były moje całonocne rozkminy na temat ewentualnej przyszłości spędzonej samotnie.
Faaaajnie jest :) I niech ktoś spróbuje zaprzeczyć! Najebie xd

-Mam do Ciebie pytanie.
-Mhm.
-Co Ty kur*a wiesz o zabijaniu, co?

< lol >

Thuri został moim bogiem. Przynajmniej na Kulm. On jest moim Michaelem Jacksonem skoków narciarskich. Zaczynam obawiać się o jego nos. Bo może zostać pierwszym skoczkiem, który się posypie. Dosłownie. ;d

Przerażają mnie moje rozkminy. Sama siebie się boję ;D

inf *dyżur, każdy podchodzi i ogląda konia narysowanego przez Agnieszkę*

Ruda: Nie no.. Każdy musi przemacać ogiera!


poskładałam się w tym momencie ;ddd
< lol2 >
 
'wszyscy macie wielkie cyce - tak jak miasto katowice'. i nikt nie podskoczy. ;d
 
 

Kocham jego ścipulki w pomidorach. I psikhifkę. I dwa ocipki. <333
 
Wiem, że nieskładne to wszystko. Ale ta notka jest roztrzepana. Rozchłestana. Jak ciepaćka paskala. I jego ci ziółtka.
 
 
O'reggano - Nocą

4 komentarze:

  1. A 'maltretowania ciebulki' nie kochasz? ;P i 'jajećka'? ;D
    Może Thuriemu nos w locie odleci... to by było efektywne... efektowne... w każdym razie zajebiste ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kocham całego paskala. <3333;d

    OdpowiedzUsuń
  3. ehhh sorki;*
    zla jestem... rezygnuje z kursu

    OdpowiedzUsuń
  4. buahahah, obiecuję się poprawić i każe Adze pisać do Ciebie nawet, jak gada ze mną przez fona! ; D

    a ja Pascala... nie oglądam?

    Pozdrawiam,
    Sand
    ;*

    OdpowiedzUsuń